Prawo kontra sprawiedliwość i vice versa! Czyja będzie Polska?Prawo kontra sprawiedliwość i vice versa! Czyja będzie Polska? Rządzi tu bezprawna niesprawiedliwość, wspierana przez agenturalne kreatury niemieckie i moskiewskie

Najbardziej zasłużona dla III Rzeczypospolitej partia znalazła się w personalnych opałach. Nadciąga podział, co w kontekście nadchodzących za rok wyborów rodzi niepokój o przyszłość państwa polskiego. Jak głosi stare przysłowie: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.
Kiedy sprawiedliwość będzie się bić z prawem, z całą pewnością zwycięży bezprawie. To samo bezprawie, które trzyma władzę obecnie. Nie daj Boże, by po wyborach stało się bardziej rozpasane, z wściekłością niszczące polskie szanse na rozumne rządy przyzwoitych ludzi.
Wszelkie podmioty polityczne, ustalające przed wyborami swoje strategie, muszą wrócić do legendarnego pytania śp. premiera Jana Olszewskiego: czyja będzie Polska? To smutne i znamienne, że po trzech dekadach „niepodległości” nie jesteśmy w stanie utrwalić tego, co najważniejsze, czyli suwerenności. Nie zwracamy uwagi na taki drobiazg, że pod pretekstem Unii Europejskiej czujemy się jak pod okupacją. Przypominam, że II Rzeczpospolita trwała jedynie 20 lat, a wychowała pokolenie zdające egzamin z patriotyzmu w stopniu nieporównanie wyższym niż obecne zglajchszaltowane społeczeństwo.
Na pojęcie patriotyzmu składa się wiele cech, a jedną z nich jest odpowiedzialność za kondycję całej wspólnoty, zwanej narodem. Nie Unią Europejską, lecz narodem polskim. Mamy początek sierpnia. Rocznica powstania warszawskiego, heroicznego buntu młodzieży przeciwko niemieckim okupantom. Niestety miałem zbyt mało lat, starsi koledzy z podwórka przegonili mnie i moich rówieśników z pierwszej zbiórki, kiedy 1 sierpnia ruszali do wyznaczonego punktu. Od dziesiątek lat trwa kampania obelg pod adresem powstańców, opluwająca ich bohaterstwo, zarzucająca im jakoby bezsensowny, pozbawiony szans zryw. Przypominam, że młodzież 1944 r. to były wnuki i dzieci pokolenia odzyskanej po zaborach niepodległości. Na konspiracyjnych szkoleniach śpiewano piosenki legionowe. Piosenek powstańczych jeszcze nie było.
To była młodzież wyrastająca w cieniu hitlerowskich szubienic, w huku salw ulicznych egzekucji i codziennych łapanek. To była młodzież, która nie wyobrażała sobie, że dowództwo zabroni jej walczyć ze szkopami! „Poszli w bój bez broni”, bo wierzyli, że ją zdobędą, bo inaczej nie umieli postąpić! Od kilkudziesięciu lat tabuny fałszywych mędrków szydzą z odwagi i brawury powstańców, wspierani przez agenturalne kreatury niemieckie i moskiewskie. Agentura sąsiadów to stały fragment politycznej rzeczywistości nad Wisłą. Doprowadzono do takiego chaosu, iż rządzi tu bezprawna niesprawiedliwość. W tej sytuacji rutynowe koncepcje administracyjne nie wystarczą, żeby Polska była Polską! A bez tego nic nam się nie uda. Potrzeba odwagi, pasji i woli walki, by odzyskać nasz kraj z łap zaborców!
