Felieton
Pomnik Nitrasa na czymś. "Drogi pamiętniczku"
Pomnik Nitrasa na czymś. "Wiemy i ja, i ty, drogi pamiętniczku, że tylko jedna partia może udźwignąć brzemię odpowiedzialności"

Artykuł premium
DołączMnie samemu się poplątało, czy kłamałem na początku, potem powiedziałem prawdę, a potem znowu kłamałem, czy najpierw kłamałem, potem też (że nie kłamałem), a teraz się poplątało?
Kochany pamiętniczku, niech ten dzień będzie dla ciebie tym, czym dla mnie były chwile szperania w szafkach posłów prawicy.
Pan przewodniczący wybrał mnie na strażnika wyborów! Ku chwale… kuchwa… ale mi się kichać chce. Jakbym cukier puder na babeczkę sypał. No nic, katar jak katar, leczony siedem lat, nieleczony dekadę. Chciałem dzisiaj zobaczyć te mordy zakazane, co pisały, że ja, cały na biało, miałem trafić na czarną listę pana przewodniczącego, niech imię czekającej na niego brzmi Ursula. I co teraz? Dalej będziecie pytać, na czym dzisiaj jadę?
