Polska pomoc bez dywidendy. O przyszłości Ukrainy
Polska pomoc bez dywidendy. O przyszłości Ukrainy: inni dzielą między sobą przyszłe miliardowe kontrakty. To kolejna porażka Donalda Tuska

Jeśli polski rząd organizuje konferencję o przyszłości Ukrainy, a polskie firmy są pomijane przy najważniejszych projektach, oznacza to, że ktoś nie potrafił zadbać o polskie interesy. Wygląda na to, że przy stole, który Polska pomogła zbudować, dla Polaków zabrakło miejsca. To kolejna porażka polityki zagranicznej Donalda Tuska, Radosława Sikorskiego i polskiej dyplomacji gospodarczej.
Polska była pierwsza. Pierwsza przyszła Ukrainie z pomocą po rosyjskiej agresji. Przyjęliśmy miliony uchodźców, przekazaliśmy sprzęt wojskowy, zapewniliśmy wsparcie humanitarne, polityczne i logistyczne. Od początku byliśmy najważniejszym zapleczem walczącej Ukrainy.
Dziś trwa wyścig o odbudowę naszego wschodniego sąsiada. W Polsce organizowane są konferencje – jak ta w Gdańsku – spotkania biznesowe i fora gospodarcze. Tylko jaka jest w tym wszystkim rola Polski?
