Politpoprawna szczerość. Donald Tusk - "Cesarz kłamstwa"
Politpoprawna szczerość. Donald Tusk - cesarz kłamstwa. "Kłamie bez zmrużenia oka i na każdy temat"

Donald Tusk - cesarz kłamstwa. "Kłamie bez zmrużenia oka i na każdy temat". Bo idzie wszak nie o prawdę, ale o to, by PiS nie wróciło do władzy. Obecny premier czuje się w fałszu jak ryba w wodzie.
Czy szczerość jest cnotą, czy raczej niebezpiecznym darem, który niekiedy może prowadzić do konfliktów i nieporozumień? Od dziecka słyszymy, że powinniśmy mówić prawdę, a kłamstwo jest czymś złym. Jednak kiedy dorastamy, szybko przekonujemy się, że świat nie jest czarno-biały, a szczerość, choć wartościowa, bywa niebezpieczna. Sam się o tym przekonałem kilka lat temu, gdy szczerze napisałem, co sądzę o tzw. paradach równości. W ten sposób zostałem wrogiem mojej Alma Mater.
Nie sposób nie zauważyć, że w dzisiejszym świecie szczerość często przegrywa z dyplomacją i taktyką. W relacjach międzyludzkich balansujemy na cienkiej granicy między prawdomównością a delikatnością. Mówienie wprost tego, co myślimy, bywa odczytywane jako brak taktu, a jednak unikanie prawdy może prowadzić do nieporozumień i fałszywych relacji. Czy więc lepiej mówić prawdę, ryzykując konflikty, czy raczej owijać ją w bawełnę, aby nie urazić rozmówcy? Dotykamy tu zjawiska niezwykle niebezpiecznego i krzywiącego prawdę, a mianowicie poprawności politycznej. Co ciekawe, owa poprawność polityczna pojawia się w sferze opisu obyczajów. Słowa dewiant, homoseksualista albo zboczeniec zostały zastąpione przez neutralnie brzmiącego geja i biada temu, kto ośmieliłby się ich użyć publicznie. Zostanie tak szczelnie owinięty tęczową flagą, że straci oddech.
