Plan Domańskiego. "Zostałem zobowiązany przez premiera"
Plan Domańskiego. Nie dziś. I nie jutro. "Zostałem zobowiązany przez premiera" Kto to widział, żeby realizować obietnice?

Rząd poczuł się zaatakowany pomysłem realizacji własnego programu wyborczego - „rzucanie rządowi kłód pod nogi”. Nie po to się obiecuje, żeby ktoś to potem realizował! Kto to widział, żeby realizować obietnice przedwyborcze?! Przecież dwa razy obiecać, to jak raz dać.
Rząd chyba poczuł się zaatakowany pomysłem realizacji własnego programu wyborczego przez nowego prezydenta.
Gdzieś w gmachu Ministerstwa Finansów, wśród dźwięków przesuwanych segregatorów i zapachu budżetowego potu, powstaje plan. A gdy już powstanie, „zostanie przedstawiony premierowi”. Tak przynajmniej od półtora roku zapowiada Andrzej Domański. Plan ma dotyczyć sztandarowej obietnicy KO z 2023 r., czyli podniesienia kwoty wolnej w PIT z 30 tys. zł do 60 tys. zł. A minister Domański jest niezłomny w swych obietnicach.
