PiS jest niedoszacowane. To przykład „spirali milczenia"
PiS jest niedoszacowane. "Realne poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości jest wyższe niż nominalne z sondaży"

Tusk kolejny raz potwierdził, że jego jedynym pomysłem na prowadzenie polityki jest polaryzacja i PR. Dzisiaj Tusk – znaczy awantura. Jedyne, o czym mówi „gwiazda” jego obozu – Waldemar Żurek – to rozliczanie opozycji i prezydenta
Sondaże zaniżają poparcie dla głównej partii opozycyjnej. To nie tylko manipulacja badaniami opinii publicznej, lecz także skutek od dawna znanej zasady, że wyborcy prawicy często ukrywają swoje preferencje polityczne. Stąd bierze się stałe zjawisko, że prawica i jej kandydaci stoją niżej w badaniach opinii publicznej, a potem osiągają dużo lepsze wyniki wyborcze
Spektakularnym przykładem tej reguły jest wygrana Karola Nawrockiego. A przecież był to – według słów licznych komentatorów – kandydat słaby, który miał mieć kłopot nawet z wejściem do drugiej tury. Przecież takie były sondaże. Mimo że od 1 czerwca minęło niewiele czasu, znów wróciła ślepa wiara w niezawodność ich wyników. Dotyczy oczywiście tego, że słabo wypada w nich Prawo i Sprawiedliwość. Sondaże innego typu, czyli dotyczące oceny rządu i premiera, nie są już przedmiotem podobnie drobiazgowych rozważań.
