Pięć punktów Merza. Postanowił "wywrócić stolik"
Pięć punktów Merza. Postanowił "wywrócić stolik". Chodzi o zbrodnie popełniane przez islamistów w Niemczech

Jeśli kandydat niemieckiej chadecji na kanclerza na serio myśli o wprowadzeniu w życie swego ostrego planu przeciw imigracji, to po lutowych wyborach będzie mógł go przeprowadzić wyłącznie we współpracy z prawicową AfD.
We wtorek 22 stycznia 28-letni nielegalny przybysz z Afganistanu wszedł do parku w Aschaffenburgu, powiatowym miasteczku położonym nad Menem w Dolnej Frankonii, gdzie dźgnął nożem dwuletnie dziecko, zabijając je na miejscu, zranił dwoje kolejnych dzieci, po czym śmiertelnie ugodził jeszcze 40-letniego mężczyznę, który próbował go zatrzymać. Nie sposób powiedzieć, czy muzułmański morderca miał świadomość przełomu, jakiego dokonuje swoim czynem w niemieckiej polityce. Raczej można przypuszczać, że nie miał w głowie tak daleko idących wyobrażeń, tym bardziej że tego rodzaju zbrodnie popełniane przez nienawidzących naszego świata islamistycznych fanatyków w Niemczech stały się już niemal „normalnością”. I za każdym razem wzbudzały dotąd tylko coraz ostrzej formułowane antyimigranckie żądania prawicowej AfD, a politycy „głównego nurtu” pozorowali raczej jakieś mocniejsze kroki, za każdym razem wygłaszając patetyczne tyrady potępiające przemoc i terroryzm.
