Perfidny skok na polskie lasy. "LP będą powoli bankrutować"Perfidny skok na polskie lasy. "Celem jest doprowadzenie największej organizacji leśnej w Unii Europejskiej do upadku"

Za każdym razem, gdy rządzi Donald Tusk, pojawia się próba zamachu na polskie lasy. Pomysł utworzenia „lasów społecznych” to zakamuflowana forma ich zniszczenia. Szkodliwych projektów jest więcej. Rząd chce nałożyć na Lasy Państwowe 200-milionowy haracz i wprowadzić kolejne zakazy. Celem jest doprowadzenie największej organizacji leśnej w Unii Europejskiej do upadku. Kto na tym zyska?
Takiej bzdury nie wymyśliliby nawet kabareciarze. Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska ogłosiła swój największy sukces: otworzyła las! Ten sam, który przez stulecia był otwarty dla wszystkich.
„Las społeczny to las o wiodącej funkcji społecznej, w którym lubimy spędzać czas, uprawiać aktywność fizyczną, ale także po prostu spędzać tu miło weekend z rodziną, edukując dzieci. Ale to także bardzo ważne lasy, które często pełnią funkcję regulatora. Oczyszczają powietrze, gromadzą wodę, przeciwdziałają erozji, pełnią wiele funkcji przyrodniczych, które zwłaszcza w obszarze dużych aglomeracji mają też ogromną wartość” – mówiła, prezentując pod Wrocławiem „pierwszy w Polsce las społeczny”.
Nie jest to pogadanka dla przedszkolaków z miasta. To oficjalny komunikat pani minister. I można by się nawet roześmiać, słysząc ten infantylizm, gdyby nie to, że stoi za tym bezrefleksyjnie wdrażana przez resort groźna ideologia, której skutki będą katastrofalne. Tylko wokół Wrocławia z planowej gospodarki leśnej wyłączone zostanie blisko 12 tys. ha. W planach jest utworzenie kolejnych takich stref wokół 14 miast. Łącznie mają objąć 158 tys. ha.
Ideologiczny parawan
„Lasy społeczne” to nic innego, jak ideologiczny parawan dla systemowych działań. Ich celem jest osłabienie i docelowa prywatyzacja Lasów Państwowych. To element szerszego planu destabilizacji największej firmy przyrodniczo-leśnej w Unii Europejskiej i de facto potężne uderzenie w polską gospodarkę.
– Wprowadzamy jakąś nową, pozaustawową formę „ochrony przyrody”, która będzie powodowała bardzo poważne konsekwencje finansowe i przyrodnicze. Normalna, planowana gospodarka leśna na tych terenach będzie zaniechana – mówi w rozmowie z tygodnikiem „Sieci” dr Paweł Sałek, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister środowiska i były doradca prezydenta Andrzeja Dudy. – Lasy w Polsce od wieków były społeczne, publiczne, otwarte, dostępne – dodaje.
