Pegasus, córka i stara szkoła PR. Czy emocje znów zadziałają
Pegasus, córka i stara szkoła PR. "Polacy gorzej łapią się na proste sztuczki". Czy emocje znów zadziałają?

Donald Tusk dostałby Oscara za manipulowanie emocjami. Gdy więc na horyzoncie pojawiły się czarne chmury – niezadowolenie społeczne, wściekli rolnicy, plajtujące szpitale, dziura budżetowa i spadające słupki poparcia dla całej koalicji – premier sięgnął po sprawdzony arsenał.
Gdyby polityka była konkursem aktorskim, Donald Tusk dostałby Oscara za manipulowanie emocjami.
Donald Tusk to człowiek wielu talentów: potrafi jednym zdaniem rozpalić emocje, zmienić zdanie z dnia na dzień i z minuty na minutę oraz jednym tweetem cofnąć kontrasygnatę. Kiedyś premier był też geniuszem PR, choć w ostatnim czasie te zdolności mocno osłabły albo Polacy gorzej łapią się na proste sztuczki. Gdy więc na horyzoncie pojawiły się czarne chmury – niezadowolenie społeczne, wściekli rolnicy, plajtujące szpitale, dziura budżetowa i spadające słupki poparcia dla całej koalicji – premier sięgnął po sprawdzony arsenał: rodzinne emocje i nutę dramatyzmu.
