Panie premierze, teraz przemów! Seans nienawiści mistrza projekcjiPanie premierze, teraz przemów! Skłamał, groził a na koniec dorzucił insynuacje o wyborcach PiS . Tak wyglądał seans nienawiści mistrza projekcji

tusk.webp
Fratria
FacebookTwitter
Artykuł premium
Dołącz

Minęły już trzy lata i większość z nas pewnie zdążyła zapomnieć o tych emocjach. A wzmożenie w kampanii wyborczej było wielkie. Byliśmy w trakcie pełnoskalowej agresji Rosji na naszego sąsiada, ale ówczesna opozycja się tym nie przejmowała i „jechała” z przeciwnikami bez skrupułów, rozkręcając do maksimum złe emocje. Dlaczego o tym wspominam?

Wybaczcie, że o sobie, ale tak się szczęśliwie wydarzyło, że 7 października br. wygrałem kilkuletnią sądową batalię z Ewą Wrzosek. Delegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości prokurator przeczytała mój wpis o „mafiosach, handlarzach narkotyków i terrorystach, którzy kreują się na ofiary operacyjnych działań państwa polskiego” i uznała, że to o niej. Dalej był kilkuletni rollercoaster, a po drodze jej wygrana w pierwszej instancji. Z kuriozalnym uzasadnieniem sędzi z Iustitii. 10 dni przed wyborami. Wtedy jak w orkiestrze odpalił się Donald Tusk. Jeszcze nie premier, ale już aspirujący, by dojść do władzy, jak się później znowu okazało – dla samej władzy. „Boją się i mają czego się bać” – krzyczał. „Są jeszcze sędziny i sędziowie odważni, niezależni, naprawdę” – nie krył satysfakcji. Oskarżył mnie wtedy publicznie o „szkalowanie, hejt i świństwa”, określając jako „pan Pereira z telewizji rządowej”. Poinformował sympatyków zebranych na spotkaniu w Rzeszowie, że „zostałem skazany” na „miesiące ograniczenia wolności i zadośćuczynienie finansowe”. Po pierwsze, pominął, że apelacja dopiero się wtedy rozpoczęła, a po drugie, skłamał (nie byłby sobą, gdyby tego nie zrobił) o „zadośćuczynieniu finansowym”, bo sąd niczego takiego nie zasądził. Mówił jeszcze o „dobrym prognostyku”, bo „to jest dopiero taki sygnał”, czyli jak zwykle: groził, a na koniec dorzucił insynuacje o wyborcach PiS jako „ofiarach kłamstwa i pogardy, za którymi stoją tacy ludzie jak wskazany pan Pereira”.

Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Źródło: Tygodnik Sieci, wydanie 42/2026
FacebookTwitter

Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: [email protected]. Dołącz do naszej społeczności, wykup dostęp do STREFY PREMIUM. Subskrybuj
To najlepsza forma wsparcia naszych mediów.

Redaktor Naczelny:
Łukasz Wróblewski
Zespół:
Joanna Jaszczuk, Adam Kacprzak, Tomasz Karpowicz, Robert Knap, Adam Stankiewicz, Kamil Kwiatek, Natalia Wierzbicka, Adrian Siwek, Adam Bąkowski, Sławomir Cedzyński.
Autorzy:
Wojciech Biedroń, Jacek Karnowski, Marzena Nykiel, Goran Andrijanić, Marek Budzisz, Jerzy Jachowicz, Grzegorz Górny, Aleksandra Jakubowska, Stanisław Janecki, Dorota Łosiewicz, Dariusz Matuszak, Andrzej Potocki, Marek Pyza, Aleksandra Rybińska, Marcin Wikło, Piotr Gursztyn, Jerzy Szmit.