Pan Nikt. "Likwidator polskiego wojska" obrażał Trumpa
Pan Nikt. "Likwidator wojska" wielokrotnie obrażał prezydenta Trumpa. Klich: niezrównoważony, nieszanujący demokracji

Wysłanie Klicha do Ameryki jest znakiem, że Tuskowi nie zależy na współpracy z Trumpem. Nasz największy sojusznik i gwarant bezpieczeństwa szybko zrozumiał ten sygnał.
Bogdan Klich w Waszyngtonie to katastrofa. Nie w przenośni, ale dosłownie. Wszystkie drzwi są tam szczelnie zamknięte przed wysłannikiem Donalda Tuska. Z powodów protokolarnych oraz dlatego, że wielokrotnie obrażał Donalda Trumpa. Decyzja polskiego premiera to de facto zawieszenie stosunków dyplomatycznych ze Stanami Zjednoczonymi.
Klamka zapadła – Bogdan Klich zrezygnował z mandatu senatora, a to oznacza zarówno przedterminowe wybory w jego okręgu, jak i przede wszystkim spełnienie warunku koniecznego, aby móc objąć stanowisko w placówce dyplomatycznej. Zdał też egzamin z języka angielskiego, co pokazuje, że jest zdeterminowany, aby przeprowadzić się nad Potomak. Ma to obiecane od dawna. Jeszcze przed wyborami wydeptał sobie u Tuska obietnicę, że dostanie stanowisko ambasadora w USA.
