Felieton
Ostatni sprawiedliwy. Szef pogroził mu pięścią
Ostatni sprawiedliwy. "Składa w biurze zawiadomienie". A widownia na razie rechocze z uczciwości zastępcy szeryfa

Artykuł premium
Dołącz"Oni się go po prostu boją"
Prokurator Michał Ostrowski szybko stał się bohaterem iście westernowym. W tej historii gra zastępcę szeryfa, a naprzeciwko ma same czarne charaktery, jest ich nawet całkiem sporo.
Jesteśmy na samym początku filmu, właściwie po pierwszej konkretnej strzelaninie. Pewien znaczny obywatel zmęczony psuciem prawa składa w biurze zastępcy szeryfa zawiadomienie. A ten już po pierwszych przesłuchaniach nie ma wątpliwości, że wpadł na trop szajki niszczącej zasady obowiązujące w miasteczku i jego dobrą reputację.
