Orkiestra. Toczy się wyjątkowo ciekawa gra
Orkiestra. Toczy się wyjątkowo ciekawa gra, a jej skutek będzie przełomowy – w czym zgadzają się zarówno zwolennicy i przeciwnicy władzy

„Opozycja razem? Nie tym razem” – to hasło jak mantra powraca przy każdym kolejnym sporze w obozie anty-PiS
W trwającej już debacie o zbliżającej się kampanii wyborczej coraz częściej słychać pytanie: o czym ona tak naprawdę będzie? Jaka będzie oś podziału?
Z jednej strony obóz władzy zastanawiający się, jak przebić się przez „tysiące Wietnamów”, które urządza opozycja, oraz uzyskać atrakcyjność niezbędną do wygrania trzeciej kadencji. Naprzeciwko stoi obóz Donalda Tuska, który dla niepoznaki ma kilka twarzy. Anty-PiS raz ma twarz Tuska, raz Włodzimierza Czarzastego, innym razem Władysława Kosiniaka-Kamysza, Sławomira Mentzena i Szymona Hołowni. Każdy z nich to gwarant powrotu Tuska do władzy, choć żaden z nich nie chce się tym szczególnie chwalić. Orkiestra gra na kilku instrumentach, a dyrygent jest jeden.
