OGNIEM NA WPROST. Żołnierz jak ta lala
OGNIEM NA WPROST. Żołnierz jak ta lala. Ruskie społeczeństwo znajduje się jeszcze na etapie kultury naczyń lejkowatych

Na świetny pomysł wpadła redaktor naczelna telewizji RT (dawniej Russia Today) i agencji informacyjnej Sputnik Margarita Simonjan.
Tuż po kampanii wrześniowej w gazecie „Berlinet Tageblatt” pojawiło się portretowe zdjęcie wojaka Wehrmachtu w stalowym hełmie na głowie i nienagannie zapiętym pod szyją mundurze z podpisem „Idealny żołnierz niemiecki”.
Faktycznie, według ówczesnych kryteriów rasowych panujących w III Rzeszy chłopak zdawał się spełniać wszystkie wymogi. Pociągła twarz, duże, niebieskie oczy – słowem, wzór urody. Goebbelsowska propaganda piała nad Wernerem Goldbergiem (bo tak się ów model nazywał) z zachwytu i umieściła go na plakatach zachęcających do wstąpienia w szeregi sił zbrojnych Hitlera. Ale radość trwała krótko. Okazało się, że Schuetze (szeregowiec) Goldberg jest pół-Żydem. Plakaty zdjęto, a kolesia wyrzucono na pysk z Wehrmachtu. Miał szczęście, bo wojnę przeżył. 80 lat później kacapska propaganda postanowiła powtórzyć numer z ideałem żołnierza. Wybrańcem został gość, który nagrał klip reklamowy „Bądź prawdziwym mężczyzną i wstąp do armii”. Klip jest nudny i mało porywający, ale model urodziwy. Tu afera wybuchła szybciej niż w III Rzeszy, bowiem żyjemy w czasach mediów społecznościowych. Po kilku dniach wyszło na jaw, że bojec jest zdeklarowanym homoseksualistą. Mało tego, robi za gwiazdę na gejowskich forach erotycznych. Wybuchła afera, film zdjęto raz-dwa, a chłopaka nazwano „fińskim najemnikiem”. Moskal wręcz pławi się w antygejowskiej propagandzie, choć z drugiej strony wszyscy tam wiedzą, że syn słynnego propagandysty Władimira Sołowiowa, gwiazdy kanału Rassija 1, mieszka w Londynie i nie dość, że jest modelem, to jeszcze gejowską „damą”, zawodowo lekkomyślną. No, ale ten nawet nie próbuje wstąpić do armii. Tak czy inaczej największy ubaw mają Tryzuby. Już nawet bojcy dostali nową ksywę. Zgadnijcie jaką?
