OGNIEM NA WPROST. Zniecierpliwiony Trump i papierowy tygrys
OGNIEM NA WPROST. Zniecierpliwiony Trump oraz „palenie traw jako środek napadu na przeciwnika”

Putin i jego banda na Kremlu robią go w bambuko. „Rosja jest już papierowym tygrysem”.prezydent USA zmienia wyraźnie retorykę na wojenną. Według oficjalnych danych na zabezpieczenie granicy wschodniej idzie rocznie 2,5 mld zł. I teoretycznie są to pieniądze wyrzucone w błoto
Jak myślicie, czemu Białoruś od czterech lat robi zadymę przy naszej granicy? Nudzi im się? No nie. Nie licząc budowy i konserwacji bariery technicznej, bez której kryzys miałby znacznie większą skalę, Polska tylko na zaangażowaniu wojska i dodatkowych sił Straży Granicznej zużywa 1 mln zł dziennie! Samo rozwiezienie żołnierzy po posterunkach ciężarówkami Jelcz dwa razy dziennie to koszt kilkuset złotych. W skali roku to są już setki tysięcy. Razy 13 zagrożonych odcinków i już mówimy o 2 mln zł. A gdzie pojazdy patrolowe? Gdzie zużycie paliwa na działania poszukiwawcze i pościgowe? Gdzie wykorzystanie śmigłowców? A koszty osobowe? Dwutygodniowe oddelegowanie funkcjonariusza Straży Granicznej to koszt ok. 1 tys. zł (w przypadku żołnierzy więcej). Według oficjalnych danych na zabezpieczenie granicy wschodniej idzie rocznie 2,5 mld zł. I teoretycznie są to pieniądze wyrzucone w błoto nadgranicznych bagien, ponieważ nie ma możliwości ich odzyskania, nie wspominając o zysku. Ale szczelność granicy to podstawa naszego bezpieczeństwa i dlatego Łukaszenka nie ustaje w staraniach, żeby rok w rok drenować nasz budżet.
Miała miejsce udana akcja ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) na Zaporożu. 30 sierpnia 2025 r. zaatakowano ruski sztab 35. Armii Ogólnowojskowej. Tym razem nie użyto – jak w przeszłości – pocisków manewrujących, ale partyzanci po prostu sprytnie podpalili trawy. Wiatr przeniósł pożar na pozycje moskiewskie, odcinając drogę ucieczki oficerom znajdującym się w punkcie dowodzenia. Bojcy mieli zginąć od ognia i czadu. W sumie na łono Abrahama Tryzuby wysłały 18 oficerów, których udało się zidentyfikować z nazwisk, stopni oraz daty urodzenia – m.in. zastępcę szefa sztabu 35. armii ds. wojsk rakietowych i artylerii, zastępcę oddziału planowania i operacji, zastępcę szefa wywiadu armii. Według rozpiski w pożarze śmierć poniósł: jeden pułkownik, trzech podpułkowników, sześciu majorów, czterech kapitanów, dwóch starszych poruczników, jeden porucznik i jeden oficer nieznanej rangi. Akcja ta sparaliżowała działania pododdziałów 35. Armii na kierunku zaporoskim, albowiem sztab to „mózg” związku taktycznego. To tam podejmowane są decyzje i wydawane rozkazy konkretnym oddziałom w polu. Teraz do doktryny wojennej przejdzie termin „palenie traw jako środek napadu na przeciwnika”.
