OGNIEM NA WPROST. Ziemia za NATO
OGNIEM NA WPROST. Ziemia za NATO. No i mamy „krawaciarzy” z Kijowa w akcji

To, że podobne pomysły są niewiele warte, pokazuje casus Izraela i Palestyńczyków – tam też była „ziemia za pokój”.
Czysta fikcja, czyli wybory prezydenckie w Kacapii, mają się odbyć 17 marca 2024 r.
Według portalu Europejska Prawda, który cytuje przegląd informacyjny Służby Wywiadu w Ministerstwie Obrony Wielkiej Brytanii, do dnia elekcji w Federacji Moskiewskiej nie będą podejmowane decyzje niecieszące się akceptacją społeczeństwa. Najmniej popularnym ruchem Kremla jest i będzie ogłaszanie nowych fal mobilizacji. Anglicy są przekonani (potwierdza to wywiad), że w nadchodzących wyborach żadna mobilizacja nie zostanie przeprowadzona. Stoi to w sprzeczności z ogłoszonym niedawno komunikatem ukraińskiego wywiadu, iż Rosjanie przygotowują się do przeprowadzenia kolejnej mobilizacji. Mają jakoby powołać pod broń od 400 tys. do nawet 700 tys. rekrutów. Przypuszcza się, że dyktator rozpocznie kampanię wyborczą w listopadzie 2023 r. Wywiad brytyjski podkreśla: mimo iż Kreml w pełni kontroluje elekcję, to jednak pozostaje ona głównym narzędziem do legitymizacji politycznej. Zaznacza się także, że niemal na pewno Władimir P. w trakcie kampanii wyborczej skupi się na mówieniu o Rosji jako odrębnej cywilizacji, potrzebującej ochrony przed wrogami zewnętrznymi. Wcześniej wywiad brytyjski informował, iż z powodu poborów do wojska w sektorze obronności Kacapii widoczny jest niedobór pracowników. Najbardziej odczuwa to branża komputerowa. Do tej pory Moskwa zaangażowała w konflikt ok. 1 mln żołnierzy, z czego ponad 300 tys. to straty bezpowrotne (zabici i ciężko ranni). Tak czy inaczej zwiększają się w ten sposób szanse na powodzenie ofensywy, którą Kijów zamierza prowadzić nawet w zimie. Brakuje tylko odpowiedniej broni (pierwsze samoloty F-16 z Danii trafią na Ukrainę dopiero na przełomie marca i kwietnia 2024 r.). Ale to już problem USA i całego Zachodu.
