OGNIEM NA WPROST. Ruskie bunkry pod pałacemOGNIEM NA WPROST. Ruskie bunkry pod pałacem. "Rosjanie niestety idą naprzód"

Informacje z frontu. Rosjanie niestety idą naprzód. Jest coraz gorzej
Maryjno w obwodzie kurskim to wiocha z dosłownie czterema ulicami i pałacem z zatkniętą na szczycie flagą Federacji Moskiewskiej. Oznacza ona, że jest to jedna z rezydencji Władimira Putina. Sam neoklasycystyczny pałac (obecnie robi za rządowe sanatorium) arystokratycznego rodu Bariatyńskich nie jest żadnym dziełem architektury. Ta budowla z początków XIX w. służy obecnie za przykrywkę dla podziemnych, postsowieckich bunkrów umieszczonych w parku, 300 m od głównego gmachu. Mieściło się tam stanowisko dowodzenia i łączności, odgrywające istotną rolę w kierowaniu działaniami wojsk rosyjskich oraz północnokoreańskich prowadzących kontrofensywę w obwodzie kurskim. Położone stosunkowo blisko linii frontu (ok. 30 km), jak na siedzibę sztabu, do tej pory było niewrażliwe na cały ukraiński arsenał. Jednak niedawno Zachód udzielił zgody Kijowowi na atakowanie ruskich celów położonych na terenie Federacji pociskami ATACMS i brytyjsko-francuskimi rakietami Storm Shadow/ SCALP. Tryzuby skwapliwie wykorzystały sytuację i puścili na schrony 12 stormshadowów, jednego za drugim, które przebiły antyatomowe, kilkumetrowe stropy z ziemi i betonu. Według wstępnych danych zginęło kilkudziesięciu Moskali i północnokoreańskich oficerów, w tym ciężko ranny został jeden skośnooki generał. Ten strzał w „sedno tarczy” musiał być przygotowywany od jakiegoś czasu. Nad miejscem uderzenia latał ukraiński dron, który sfilmował całą akcję. Operacja oprócz spowolnienia działań Moskali i jaszczurek w obwodzie kurskim była przekazem dla Kremla: potrafimy was dosięgnąć w waszych schronach!
Rakiety Storm Shadow są odpalane z taktycznego bombowca Su-24. W ataku na bunkry sztabu wzięło udział sześć sztuk. Tymczasem Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych otrzymały pierwszy egzemplarz nowej rakiety Stand-in Attack Weapon (SiAW). Producent broni Northrop Grumman opracował go w jednym celu: zniszczyć obronę przeciwlotniczą wroga, aby oczyścić drogę do dalszych bombardowań z powietrza. Jako środek przenoszenia tych rakiet w rejon ataku (SiAW mają stosunkowo krótki zasięg) użyje się niewykrywalnych przez radary przeciwnika samolotów F-35. Według „The Telegraph” ta zabójcza kombinacja daje istotną przewagę, która może przechylić szalę w możliwej przyszłej wojnie europejskiej na stronę NATO. Po licznych atakach dronów i rakiet oraz pocisków ATACMS Dymitr Miedwiediew wyznaczył kolejną czerwoną linię, po przekroczeniu której już na pewno zostanie użyta broń atomowa. Zapomniał dodać, że ostatnią jest linia murów Kremla, po przekroczeniu której świat po raz pierwszy od pięciu wieków odetchnie spokojniej.
