OGNIEM NA WPROST. Polski Korpus Ochotniczy
OGNIEM NA WPROST. Polski Korpus Ochotniczy. Powstanie jednostki wykorzystuje już kremlowska propaganda

Niech wasz znak sieje popłoch w moskiewskich szeregach, jak wtedy – 100 lat temu.
Powoli dobiega końca „ trzecia operacja obronna” Sił Zbrojnych Ukrainy. Jej celem było zniszczenie wagnerowców jako jedynej w miarę zdolnej do walki siły na froncie.
Przykładowym odcinkiem, gdzie nie ma wagnerowców, tylko elitarne jednostki armii rosyjskiej i gdzie Moskale od pięciu miesięcy nie posunęli się nawet o kilometr, są okolice Kupiańska. W Bachmucie to, co pozostało z Grupy Wagnera, atakuje z północy na Chromowe i południa w kierunku „drogi życia”, jedynej linii zaopatrzeniowej oddziałów broniących się w mieście, na Iwanowkę. Tylko od tygodnia nie posunęli się za bardzo naprzód ani nie zdobyli żadnej z wymienionych miejscowości. Sam Bachmut ukraińskie oddziały trzymają w swojej garści, opierając front od wschodu na rzece Bachmutce. Kolejny odcinek, gdzie Kacapia szturmuje, jakby się wściekła, to Wuhłedar. Walczy tu rosyjska 155. brygada piechoty morskiej. Niedawno poniosła koszmarne straty i teraz została wzmocniona przez 136. brygadę zmechanizowaną, „wsławioną” w Czeczenii tym, że miała największe ubytki w rannych i zabitych, najwięcej dezercji, najwięcej wziętych do niewoli swoich bojców. W dodatku jednostka ta prowadzi w rankingu formacji, które osiągają najwyższe obroty w handlu narkotykami spośród wszystkich w Siłach Zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Gratulujemy 136. brygadzie sukcesu we współzawodnictwie, a dzielnym bojcom życzymy ulgi w cierpieniach na froncie, czyli jak najszybszego spotkania ze św. Piotrem.
