Ogniem na wprost. Podróba armiiOgniem na wprost. Podróba armii, czyli jak rosyjskie wojska wspinają się na wyżyny absurdu

Andrzej Potocki komentuje dziwne zachowania wojsk rosyjskich, o których informacje docierają do nas z Ukrainy.
Obserwując zachowanie żołnierzy imperium Putina, widzimy wiele zjawisk, które nie zmieniły się od czasów II wojny światowej.
Wtedy opisał je Sergiusz Piasecki w książce „Zapiski oficera Armii Czerwonej”, świadek wkroczenia Sowietów na polskie tereny we wrześniu 1939 r. Dziś możemy obejrzeć podobne sceny z teatru działań wojennych na Ukrainie na internetowych filmikach, np. na tym, na którym wala się w sklepie [właśnie się do niego włamał] po brudnej podłodze pijany jak świnia ruski maładiec [zuch]. To już codzienność, kiedy Ukraińcy zatrzymują wozy opancerzone gołymi rękami, rolnicy przejmują czołgi, maszyny lądują w rowach, bo zabrakło paliwa. Dodatkowo napływają też informacje o głodnych żołnierzach czy racjach żywnościowych, które przeterminowały się siedem lat temu. Dziś będzie o tym.
