OGNIEM NA WPROST. Kto mieczem wojuje…
OGNIEM NA WPROST. Kto mieczem wojuje…"Rosja przygotowuje się do konfrontacji z Zachodem"

Europa nie jest przygotowana i nie mamy żadnej gwarancji pomocy ze strony USA. Tak długo, jak Ukraina trzyma front, jesteśmy bezpieczni.
Rządząca w Polsce koalicja 13 grudnia słynie ostatnio ze straszenia wojną z Federacją Moskiewską. Dlatego cytowanie wypowiedzi polityków KO czy Nowej Lewicy mija się z celem, ponieważ nie wiadomo, co jest prawdą, a co propagandą mającą tworzyć atmosferę zagrożenia. Ale jeśli mówi to przedstawiciel ośrodka prezydenckiego i szef BBN, warto się nad tym pochylić. Sławomir Cenckiewicz – bo o niego chodzi – stwierdził w rozmowie z Jackiem Prusinowskim w Kanale Zero, że „ze wszystkich źródeł, również otwartych, wynika, że Rosja przygotowuje się do konfrontacji z Zachodem”. „We wszystkich swoich medialnych planach operacyjnych czy tym, co jest komunikowane przy okazji kolejnych ”Zapadów„, czyli wielkich, ofensywnych ćwiczeń przeciwko Zachodowi, w tym Polsce, to wszystko jest zaszyte albo można nawet powiedzieć – ujawnione” – dodał. Wcześniej Cenckiewiczowi wtórował były sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen, który oświadczył, że „Rosja może zaatakować jeden z krajów Sojuszu Północnoatlantyckiego nawet przed końcem tej dekady. Atak mógłby nastąpić bardzo szybko, Europa nie jest przygotowana i nie mamy żadnej gwarancji pomocy ze strony USA. Dlatego zgadzam się z prezydentem Macronem, kiedy mówi, że znajdujemy się w stanie zagrożenia bezpieczeństwa”. Wygląda na to, że żarty powoli się kończą i analiza sytuacji na froncie ukraińsko-moskiewskim staje się coraz bardziej aktualnym tematem. Kto tak nie uważa, temu Bóg po prostu poskąpił wyobraźni.
Co do ewentualnego terminu ataku na kraje NATO, w tym nasz, armia Kremla jest dziś bardzo mocno poturbowana – tak twierdzi generał sił powietrznych w stanie spoczynku Philip Breedlove, były najwyższy dowódca sił USA i NATO w Europie. „Zanim Rosja mogłaby realnie zmierzyć się z NATO, musiałaby przejść proces odbudowy. Musiałaby odtworzyć sprzęt, uzupełnić straty, przeszkolić nowych żołnierzy, rozbudować jednostki i przywrócić sprawność struktur, które zostały w tej wojnie poważnie zniszczone. Słyszałem prognozy mówiące o dwóch latach, ale nie sądzę, by Rosja mogła się odbudować w dwa lata. Słyszałem też pięć lat, a nawet siedem lat. Moim zdaniem prawda leży gdzieś pośrodku” – podsumowuje gen. Breedlove. W dużym skrócie – tak długo, jak Ukraina trzyma front, jesteśmy bezpieczni i warto o tym pamiętać. Zdanie to kierujemy do zwolenników partii Grzegorza Brauna, który zbija kapitał polityczny na opowiadaniu Polakom bredni o rzeczywistości.
