OGNIEM NA WPROST. Jakie życie, taka śmierćOGNIEM NA WPROST. Jakie życie, taka śmierć. "Na froncie powoli posuwa się naprzód ukraińska ofensywa"

W ukraińskiej Połtawie doszło do pierwszej w historii świadomej kapitulacji rosyjskiego śmigłowca bojowego Mi-8.
No i szlag trafił dowództwo Grupy Wagnera. Nie tyle może szlag, czyli piorun, ile prawdopodobnie rakieta S-300 lub bomba umieszczona na pokładzie prywatnego Embraera Legacy 600.
Zemsta Władimira P. dosięgła wagnerowców dokładnie dwa miesiące po nieudanej próbie puczu Gienka Prigożyna. Samolot w śmiertelnych zwojach korkociągu stosunkowo długo spadał ku ziemi, zanim ostatecznie się roztrzaskał na drobne kawałki. Czas na przemyślenia mieli m.in.: Siergiej Aleksandrowicz Propustin – należał do Grupy Wagnera od 2015 r., Jewgienij Makarian – weteran Grupy Wagnera, walczył w Syrii, Aleksandr Siergiejewicz Totmin – walczył w Sudanie, według portalu Fontanka jego numer telefonu był podawany w serwisach społecznościowych przy rekrutacji do wagnerowców z hasłem: „Oleg, praca w Grupie Wagnera”, Nikołaj Matusiejew – również weteran walk w Syrii oraz Walerij Jewgieniewicz Czekałow, objęty sankcjami USA oraz Ukrainy za powiązania z Prigożynem. No i crème da la crème – tandem Gieniek Prigożyn i jego prawa ręka Dymitrij Utkin, ksywa „Wagner” – znany z esesmańskich tatuaży, fascynat nazizmu i III Rzeszy, przezwisko „Wagner” wziął od ulubionego kompozytora Adolfa Hitlera Richarda Wagnera. I tak capo di tutti capi, zwany prezydentem Kacapii, za jednym strzałem pozbył się siedmiu zajęcy (czytaj zbrodniarzy i bandytów), choć jemu samemu równie daleko do świętości. Ciała musiały być w bardzo złym stanie, bo Gienka miano rozpoznać po braku końcówki palca serdecznego, który stracił siedząc w więzieniu, a Utkina po tatuażach. Wreszcie do czegoś się przydały. „Właściwe władze” wszczęły śledztwo w sprawie… „naruszenia zasad bezpieczeństwa w komunikacji lotniczej”! Zapewne wynikiem śledztwa będzie konkluzja, że winny jest pilot embraera, który w wyniku błędu w pilotażu zderzył się z rakietą. Pozostaje tylko jeszcze raz przytoczyć słowa piosenki: „Jakie życie, taka śmierć, nie dziwi nic”.
