Odwracanie słów. Mamy powtórkę z 2007 roku! Oto szczegóły
Odwracanie słów. Oto jak Tusk i Trzaskowski "bawią się językiem"

Wybory 2007 r. zostały wygrane przez koalicję PO-PSL dzięki oszustwu. Historia zatacza znowu koło. Mamy ten sam scenariusz
Praktycznie od razu, gdy zaczęła się prekampania, czyli ogłoszono kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta, rozpoczęło się jego farbowanie. Ten sam polityk, który kiedyś w kampanii deklarował poparcie dla Marszu Niepodległości i powstanie ulicy śp. Lecha Kaczyńskiego, teraz zaczął uderzać w tony patriotyzmu gospodarczego, obronności i zgody narodowej. Należało się tego spodziewać, w końcu ugrupowaniu Donalda Tuska i Rafała Trzaskowskiego udawało się dochodzić do władzy tylko na udawaniu. By nie być gołosłownym, kilka przykładów.
Wybory 2007 r. zostały wygrane przez koalicję PO-PSL dzięki oszustwu, że ludziom żyje się źle, uciekają z kraju, a państwo zajmuje się niszczeniem demokracji i opozycji (tak, już wtedy była taka propaganda). Okazało się, że w rzeczywistości sytuacja gospodarcza była znakomita, po odsunięciu rządu Jarosława Kaczyńskiego zaczęła się psuć, a sejmowa komisja śledcza ds. nacisków –powołana, żeby udowodnić zbrodnie „kaczyzmu” – ustaliła, że żadnych nacisków nie było. Dość powiedzieć, że w raporcie końcowym nie znalazły się żadne zarzuty pod adresem Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry.
