Odwaga i jednoznaczność. "Jak bardzo potrzebowała go Polska"Odwaga i jednoznaczność. "Dziś Karol Nawrocki jest postacią, która może odgrywać wielką rolę nie tylko za 5, lecz także za 10, a może i 20 lat"

Po roku tej prezydentury nie ma już wątpliwości: na scenie politycznej pojawił się bardzo mocny zawodnik. Najpierw, bez wielkich pieniędzy i zasobów, w pięknym stylu wygrał z murowanym faworytem, a później, po objęciu urzędu, jeszcze zwiększył tempo.
Dziś Karol Nawrocki jest nie tylko popularnym prezydentem – jest także centralną postacią naszej debaty i naszego życia politycznego. Postacią, która może odgrywać wielką rolę nie tylko za 5, lecz także za 10, a może i 20 lat.
Nie można pominąć zasadniczego faktu: tę kandydaturę wskazał osobiście prezes PiS Jarosław Kaczyński. Zrobił to nie tylko wbrew większości ekspertów, lecz także wbrew najbliższym współpracownikom. Także w kampanii to pieniądze zebrane przez PiS oraz aktywność działaczy i sympatyków tej formacji umożliwiły ostateczny triumf. Triumf z ducha amerykański, oszałamiający, bezdyskusyjny. Pamiętajmy: na Karola Nawrockiego stawiało naprawdę niewielu, także w obozie prawicowym. Również w czasie kampanii nie brakowało kalkulacji na różne „podmianki”. Obecny prezydent miał się szybko spalić i ustąpić pola komuś bardziej doświadczonemu. Ale były to czcze oczekiwania. W sumie okazało się to zwycięstwem Prawa i Sprawiedliwości. Trzeba o tym wspominać, zwłaszcza teraz, gdy tak wielu chce złożyć tę partię do grobu.
