Felieton
Oczy otwarte na przestrzał. "Wojna to wyrzeczenia"
Oczy otwarte na przestrzał. "Wojna to inflacje, reglamentacje, ceny maksymalne, niedobory, wyrzeczenia"

Artykuł premium
DołączNie ma chyba już sensu tłumaczyć tego naszym realistom, których realizm sprowadza się do tego, że zawsze są skupieni wyłącznie na sobie. Warto jednak uświadomić to sobie samym.
Zapewne koło drugiego roku życia dziecko zaczyna rozumieć, że jak się zamknie oczy i czegoś nie widzi, to nie znaczy, że tego nie ma.
Słusznie zarzucamy Zachodowi, że nie zajmuje się rosyjską agresją na Ukrainę, że nią nie żyje, nie docenia tego, co się tam dzieje, nie rozumie, szybko chce robić biznes. Tylko czy sami często nie mamy tego samego problemu?
