O przecinaniu cudzej wstęgi. "Przejmowanie cudzych inwestycji"O przecinaniu cudzej wstęgi. "Niezwykła umiejętność przypisywania sobie sukcesów. Tak wygląda dziś historia pierwszej morskiej farmy wiatrowej na Bałtyku"

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska z dumą poinformowała o podłączeniu do sieci pierwszej farmy wiatrowej Baltic Power. W przekazie wszystko wygląda jak dowód sprawności obecnej ekipy. Problem polega na tym, że wielkie inwestycje energetyczne nie powstają w rytmie konferencji prasowych ani wpisów w mediach społecznościowych. Nie rodzą się również kilka miesięcy od zmiany rządu.
Morska energetyka wiatrowa to przedsięwzięcie planowane przez lata. To setki pozwoleń, tysiące stron dokumentacji, skomplikowane finansowanie, kontrakty z wykonawcami, zamówienia na turbiny, budowa infrastruktury przesyłowej oraz długotrwałe procedury administracyjne. Moment podłączenia farmy do sieci jest jedynie finałem procesu, który rozpoczął się znacznie wcześniej. To ostatni rozdział książki, a nie jej pierwszy akapit.
