Nożyczki Barbary Engelking
Nożyczki Barbary Engelking. Skoro podstawą ustaleń były relacje żydowskie, to nasuwa się pytanie: jak ich autorzy przeżyli wojnę?

Engelking rozwiązała problem za pomocą używania nożyczek: wycinamy ze źródeł te cytaty, które są nam potrzebne, a reszta na śmietnik historii.
Barbara Engelking pisze wprost, że obiektywne rekonstruowanie historii jest sprawą drugorzędną. Zresztą jej publikacje dowodzą, że nie ma do takich działań niezbędnych kwalifikacji. A metody, którymi się posługuje, są uważane za dyskwalifikujące w świecie nauki.
Kiedy ostatnie medialne występy Barbary Engelking spotkały się z falą krytyki, w jej obronie i rzekomo zagrożonej wolności nauki zaczęto pisać listy protestacyjne. Na ministra Przemysława Czarnka, zapowiadającego ucięcie pieniędzy na jej Centrum Badań nad Zagładą Żydów, łódzcy donosiciele napisali protestację do prokuratury. Zapewne w dobrej wierze. Można założyć, że to tylko kwestia niewiedzy, o kim i o czym mowa.
