Nowy heros Europy. "Umarł król, niech żyje król"Nowy heros Europy. "Tuskowi kibicowano w Brukseli, Paryżu i Berlinie, kiedy siłą przejmował telewizję i kierownictwo prokuratury"

To Tusk mówił o ukradzionych ponoć przez PiS 200 mld zł ze świadomością, że to tylko propagandowe kłamstwo, które na jakiś czas może przykuć uwagę opinii publicznej.
Jeśli Magyar tak samo jak Tusk nie wykorzysta swej przewagi do rozprawy z przeciwnikami, to zapewne rychło utraci nie tylko entuzjazm Europy, lecz także dzisiejsze przygniatające poparcie samych Węgrów.
W czasach dojmującego poczucia własnej słabości europejski establishment polityczny lubi mieć herosa, który daje jakiś łut nadziei. Dwa lata temu przez chwilę taką pozycję zajmował Donald Tusk, gdy dowiódł, iż nie tylko potrafi z Brukseli wrócić do polskiej polityki, lecz także umie odsunąć od władzy znienawidzoną w Unii Europejskiej pisowską prawicę.
Tuskowi z entuzjazmem kibicowano w Brukseli, Paryżu i Berlinie, kiedy siłą przejmował państwową telewizję i kierownictwo prokuratury. Zachwycano się, gdy de facto zawieszał przepisy konstytucyjne oraz gdy zapowiadał totalne rozliczenie…
Artykuł dostępny wyłącznie dla cyfrowych prenumeratorów
Teraz za 7,90 zł za pierwszy miesiąc uzyskasz dostęp do tego i pozostałych zamkniętych artykułów.
Kliknij i wybierz e-prenumeratę.
Jeżeli masz e-prenumeratę, Zaloguj się
