Nowa bitwa o Pacyfik. "USA nie może takich próśb zignorować"
Nowa bitwa o Pacyfik. "USA nie może takich próśb zignorować, bo kontrola nad Pacyfikiem jest kluczowa dla ich bezpieczeństwa"

Amerykanie i Australijczycy postanowili temu przeciwdziałać. Szyki Chińczykom ma pokrzyżować wspomniany sojusz wojskowy między Stanami Zjednoczonymi i Papuą-Nową Gwineą.
Wojska amerykańskie będą mogły korzystać z sześciu baz lotniczych i morskich na terytorium Papui-Nowej Gwinei – wynika z treści umowy wojskowej zawartej przez ten kraj ze Stanami Zjednoczonymi. Ujawniona niedawno treść umowy wskazuje, że Waszyngton uzyskał prawo do wyłącznego użytkowania wydzielonych stref w tych bazach i rozmieszczenia w nich swojego sprzętu wojskowego.
Zawarta w maju umowa wywołała w Papui-Nowej Gwinei falę krytyki. Część miejscowych polityków zarzuciła rządowi, że zrzekł się suwerenności na rzecz Ameryki. Premier Papui James Marape bronił sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, twierdząc, że suwerenność jest definiowana przez siłę armii. Tymczasem – jak zaznaczył szef rządu – „pozwoliliśmy w ciągu ostatnich 48 lat [tj. od ogłoszenia przez Papuę niepodległości w 1975 r. – przyp. red.] na erozję naszej armii”.
