Niezłomni w sutannach. Obrońca KościołaNiezłomni w sutannach. Chciano z niego zrobić fałszywego świadka w procesie pokazowym przeciwko prymasowi Polski

Nad ranem 26 września młody bp Baraniak został zabrany przez Urząd Bezpieczeństwa i uwięziony
„Gdyby nie abp Baraniak i jego nieugięta postawa, nie byłoby powrotu prymasa Wyszyńskiego do Warszawy po okresie uwięzienia, bez prymasa Wyszyńskiego nie byłoby kard. Wojtyły, a potem Jana Pawła II”. To opinia abp. Marka Jędraszewskiego na temat abp. Antoniego Baraniaka, który w 1953 r. został aresztowany przez komunistów wraz z prymasem Stefanem Wyszyńskim.
W latach 50. ub.w. władze komunistyczne w ramach rozprawienia się z Kościołem w Polsce rozważały aresztowanie prymasa Stefana Wyszyńskiego. Potrzebna była tylko zgoda Moskwy, odwlekająca się z powodu śmierci Józefa Stalina (5 marca 1953 r.), której konsekwencją były polityczne rozgrywki na Kremlu.
