Niemiecko-francuskie superpaństwo
Niemiecko-francuskie superpaństwo. "Wspomniane zmiany wywracają postanowienia traktatów"

Nad zmianami traktatów UE od wielu miesięcy wytrwale pracowała komisja konstytucyjna PE.
Zajęci wyborami parlamentarnymi, tym najważniejszym dla losów Polski wydarzeniem politycznym, jakie mamy co cztery lata, nie zauważyliśmy przyspieszonego tempa budowy superpaństwa europejskiego pod niemiecko-francuską dominacją.
Nad zmianami traktatów UE od wielu miesięcy wytrwale pracowała komisja konstytucyjna PE. Pięć frakcji lewicowo-centrowych ma już gotowy projekt 267 zmian w traktatach: o Unii Europejskiej i funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Głosowanie raportu na forum komisji konstytucyjnej zaplanowano na 12 października. Nie znam końcowego wyniku, ale mogę się założyć, że propozycje aż 267 zmian w obu traktatach zostaną przyjęte. Tak też uważa eurodeputowany PiS Jacek Saryusz-Wolski, który odmówił poparcia sprawozdania końcowego. To „wzmożenie prawodawcze” socjalistycznych i liberalnych elit UE tuż przed naszymi wyborami nie jest oczywiście przypadkowe, tak jak nieprzypadkowe było przyjęcie tzw. paktu azylowo-emigracyjnego. Zakłada on system „obowiązkowej solidarności”, czyli obowiązek przyjmowania imigrantów albo zapłatę kary w wysokości 20 tys. euro za każdą nieprzyjętą osobę. Tylko Polska i Węgry głosowały przeciw, Słowacja, Czechy oraz Austria wstrzymały się od głosu. Oznacza to, że pakt ten po dalszych uzgodnieniach zostanie przyjęty.
