Niefortunny wpis prezydenta. Prezydent teraz się tłumaczy
Niefortunny wpis prezydenta. Zachęcał do inwestowania. Teraz się tłumaczy

Zachęcał do inwestowania w walutę LIBRA. Sam prezydent tłumaczy się, jako „technooptymista”
Prezydent Argentyny Javier Milei ma kłopoty z powodu kryptowaluty LIBRA, w której promowanie, jak się uważa, zaangażował swój autorytet. Socjalistyczna i peronistyczna opozycja zapowiedziała rozpoczęcie procedury impeachmentu znienawidzonego przez nią Mileia, ale prawdopodobieństwo, że jej wniosek zdobędzie większość w parlamencie, jest bardzo małe.
Nie zmienia to jednak faktu, że wizerunek prezydenta ucierpiał, co ma związek z jego wpisem na platformie X, w którym zachęcał do inwestowania w walutę LIBRA. W następstwie wpisu jej kurs giełdowy wzrósł do 4 dol., a następnie równie szybko spadł – do 50 centów. Opozycja oskarża prezydenta o to, że celowo rozhuśtał rynek i dał w ten sposób zarobić nieustalonym jeszcze z nazwiska inwestorom. Nie ulega wątpliwości, że byli tacy, którzy nieźle zarobili na zmianach kursu, ale nie ma dowodów na celową spekulację. Sam prezydent tłumaczy się, że jako „technooptymista” popiera każdą nowinkę, tym bardziej jeśli została ona stworzona przez Argentyńczyków. Jednak zdaniem komentatorów takie wyjaśnienia nie brzmią wiarygodnie w ustach profesora ekonomii, który powinien przecież przewidzieć, jak rynek zareaguje na jego rekomendację.
