Nie zamykajmy oczu. Europa śpi, USA się kłóci a Ukraina?
Nie zamykajmy oczu. Europa śpi, USA się kłóci – czy Ukraina została skazana na porażkę?

Europa ma wystarczający potencjał, aby samodzielnie wspierać Ukrainę do zwycięstwa. Bardzo niewiele zrobiła w tym kierunku przez trzy lata trwania wojny
Sytuacja Ukrainy zmienia się dynamicznie i kiedy tekst mój dotrze do czytelników, będzie inna, niż kiedy go piszę. Zastanawiam się zatem nad polskimi reakcjami na nią. Ułożyły się one w sposób najbardziej trywialny: sympatycy lewej strony gromią Trumpa i popierają Zełenskiego, zwolennicy prawicy usprawiedliwiają prezydenta USA, a winą obciążają przywódcę Ukrainy. Niestety w tej sprawie to ci pierwsi mają rację.
Oburzenia nie zastąpią niezbędnych w polityce racjonalnych rozwiązań. Dlatego wypowiedzi Karola Nawrockiego czy Jarosława Kaczyńskiego, którzy w przeciwieństwie do Donalda Tuska deklarują, że polski interes wymaga działania na rzecz odbudowy amerykańsko-ukraińskiego sojuszu, służą naszemu krajowi. Niemniej zwłaszcza komentatorzy winni choćby uświadomić sobie, po której stronie leży racja.
