Nie urazić dumy sułtana. Oto prawdziwy koniec demokracji!
Nie urazić dumy sułtana. Erdoğan rządzi Turcją już 22 lat: aresztował opozycję, unieważnił wybory i zamknął 100 redakcji

Napiętnowanie Erdoğana nikomu na Zachodzie nie przychodzi dzisiaj do głowy. Dla tureckich demokratów przyszedł więc kiepski czas, a uwięziony İmamoğlu nie może liczyć ani na pomoc Trumpa, ani Europy.
Uwięzienie Ekrema İmamoğlu (na zdj.), lidera tureckiej opozycji, było polityczną nieuchronnością. Ów 54-letni burmistrz Stambułu już dawno temu rzucił bowiem wyzwanie tureckiemu przywódcy Recepowi Erdoğanowi, otwarcie dążąc do odebrania mu władzy w kolejnych wyborach prezydenckich.
Erdoğan rządzi Turcją już od 22 lat, a co najmniej od czasu nieudanego wojskowego puczu z 2016 r. likwiduje swobody obywatelskie, aresztuje przeciwników politycznych, z determinacją budując podwaliny nowoczesnego islamskiego neosułtanatu. İmamoğlu to absolutne przeciwieństwo wszelkiej tyranii, zwłaszcza tej o podłożu religijnym. To sympatyczny i popularny wśród tureckiej inteligencji i młodzieży socjaldemokrata, któremu w 2019 r. dość nieoczekiwanie udało się wygrać wybory samorządowe w Stambule i odsunąć od władzy w mieście islamistycznych, konserwatywnych erdoğanowców.
