Nie potrzebujemy silnych Niemiec
Nie potrzebujemy silnych Niemiec. Utrzymać Niemcy w stanie politycznego rozbicia i przekreślić dzieło Bismarcka

Antagonizm francusko-niemiecki był dla niego osią polityki europejskiej.
W przeddzień kolejnej próby federalizacji UE, tego „zjednoczenia Niemiec” w skali kontynentalnej, z pomocą przychodzi nam Jacques Bainville. Potrzebujemy dziś bowiem Europy bez hegemonii Niemiec, opartej na ich bezsilności. Niestety, francuska polityka wciąż widzi Niemcy takimi, jakimi chciałyby, aby je postrzegać, a nie takimi, jakimi są.
Dotychczas polski czytelnik mógł sięgnąć tylko po „Dzieje Francji” Jacques’a Bainville’a, historyka, jednego z patriarchów francuskiej prawicy spod znaku Action Française. Do niedawna był to jedyny polski przekład, który nie zdążył się ukazać z powodu wybuchu wojny i do 1946 r. zalegał w magazynach jednej z krakowskich drukarni. Największym paradoksem jest jednak to, że na rynek trafił uzupełniony o przedmowę Henryka Jabłońskiego, już wtedy bliskiego komunistom członka PPS, a w przyszłości ważnego notabla PRL. Decydujące było to, że autor, choć związany z rojalistyczną prawicą, znakomicie pokazywał istotę budowy politycznej dominacji Niemiec w Europie.
