Nasza tolerancja. "Wypowiedzenie paktu emigracyjnego"
Nasza tolerancja. Oto jedna z najważniejszych zapowiedzi wyborczych dr. Karola Nawrockiego

Trzeba dołożyć trudu, aby wychowywać młodych emigrantów na takich polskich obywateli, którzy za oczywistość uznają fakt naszych słusznych praw we własnym państwie władanym przez Polaków od ponad tysiąca lat.
Jedną z najważniejszych zapowiedzi wyborczych dr. Karola Nawrockiego jest wypowiedzenie paktu emigracyjnego. Co prawda to kompetencja rządu, ale przyszły prezydent wybrany w powszechnym głosowaniu reprezentuje państwo w stosunkach zewnętrznych, gdyż ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe. Ma też prawo zwrócić się do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie zgodności umowy międzynarodowej z konstytucją. Zakładam, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości ani Europejski Trybunał Praw Człowieka czy Komisja Europejska nigdy nie zastąpią naszego TK. Najważniejsze jest to, że nasz kandydat na prezydenta reprezentuje pogląd zgodny z odczuciami polskiego społeczeństwa, które w większości sprzeciwia się nielegalnej emigracji.
Po uszczelnieniu zapory na granicy z Białorusią okazało się, że nielegalni emigranci docierają do nas z Niemiec. Według niemieckich danych do Polski zawrócono już ponad 10 tys. obcych. Zdaniem Niemców są to osoby słabo przydatne w ich gospodarce, a więc źle wykształcone. W większości są wyznania muzułmańskiego i swoje pierwsze kroki kierują w stronę tych współbraci, którzy mają już jakieś zaczepienie w nowym miejscu. Dlatego tak dużo widziano ich w Gdańsku, gdy obchodzili ramadan. Dla nas widok nieco szokujący, ale już typowy dla państw na Zachodzie. Wyznawcy Allaha publicznie praktykują swoją religię, widać to zwłaszcza w okresie ramadanu, gdy tymczasem chrześcijanie przed Wielkanocą, w okresie Wielkiego Postu, skupiają się na modlitwach w kościołach. Na Zachodzie ramadan jest widoczny w sklepach, reklamach, mediach, a w prezentowanych „ramadanowych” treściach widać szczególną troskę o to, aby nie urazić żadnego z nowych przybyszy. W ten sposób muzułmanie czują się jak u siebie, pod jednym wszakże warunkiem – aby chrześcijańskie ceremoniały nie odbywały się w ich sąsiedztwie, bo to uraża ich uczucia religijne. Mamy więc zupełnie inne pojmowanie, czym jest tolerancja, także religijna.
