Na tronie w Barcelonie. "To działa na wyobraźnię"
Na tronie w Barcelonie. "Robert Lewandowski w FC Barcelonie! Nie czarujmy się, to działa na wyobraźnię"

W ujęciu czysto biznesowym właśnie długość kontraktu odgrywała tu ważną rolę, ponieważ Bayern chciał przedłużyć umowę z Robertem tylko o rok.
Stało się. Najlepszy polski piłkarz zagra w jednym z najpopularniejszych klubów świata. Ta pasjonująca piłkarska telenowela trwająca przez wiele tygodni rozpalała kibiców do czerwoności. Ale udało się. Teraz rodzi się frapujące pytanie, czy w stolicy Katalonii będzie tym samym markowym RL9, skutecznym i systematycznym, jak przez lata w Bundeslidze? A może niesiony nową energią wzbije się jeszcze wyżej i sięgnie po wymarzoną Złotą Piłkę?
Z potoku sprzecznych informacji dopływających z Niemiec, Hiszpanii, Polski, Anglii czy nawet Francji (bo w grze był również Paris Saint-Germain) trudno było wyłowić te prawdziwie. Grali, a tak naprawdę łgali, praktycznie wszyscy. Mylne tropy, zaprzeczenia, oficjalne komunikaty, które najczęściej mijały się z prawdą, płynęły wartkim strumieniem i zalewały internet.
