Na Owsiaka. Wizerunkowy sukces, propagandowa strategia
Na Owsiaka. "Rząd liberalny rezygnuje ze sprawczości, ogranicza się do reprezentowania swoich interesów"

Opozycyjnej partii odbierane są środki materialne, Realne problemy społeczne załatwiane są strategiami marketingowymi.
Od wielu lat powtarzam, że Polska nie jest zapyziałą prowincją, która reprodukuje wyłącznie postawy i rozwiązania utrwalone już w metropoliach, ale stanowi laboratorium nowych trendów, które na Zachodzie rozwiną się dopiero za czas jakiś. Zdobycie władzy przez PiS w 2015 r. było jednym z pierwszych uwieńczonych sukcesem aktów „buntu narodów”, który wstrząsa dziś Ameryką i Europą. W efekcie to w Polsce europejska oligarchia testuje metody zabezpieczenia swojej władzy nazywanej liberalną demokracją. Wykonawcą tego jest Donald Tusk.
Rząd liberalny rezygnuje ze sprawczości i ogranicza się do reprezentowania dominującego establishmentu oraz zabezpieczania jego materialno-ideologicznych interesów. Władza polityczna w tym systemie sprowadza się do panowania, a więc czerpania korzyści ze swojej roli i utrwalania status quo, czyli redukcji demokratycznego ustroju do nieznaczącego pozoru i zablokowania politycznej oraz ideowej konkurencji. Kontestatorzy są dyskredytowani i represjonowani, a punktem dojścia ma być ich pełna delegalizacja oraz karna odpowiedzialność. Na to radykalne rozwiązanie, które wiąże się jednak ze sporym ryzykiem, tchórzliwy establishment zachodni nie jest jeszcze gotowy, toteż próbuje przeprowadzać je etapami, dokonując tego, co prezes Święczkowski nazwał „pełzającym zamachem stanu”. I to rozwiązanie wypróbowywane jest właśnie w naszym kraju. Opozycyjnej partii odbierane są środki materialne, w stan oskarżenia pod kryminalnymi pretekstami postawieni są poszczególni jej politycy, ale skala represji ciągle jest ograniczona.
