Minister głupich kroków. "Bohater skeczu"Minister głupich kroków. "Obraz polskiej polityki zagranicznej jest coraz bardziej niepokojący"

Nie ma takiego drugiego wicepremiera. Odpowiada za politykę zagraniczną, która de facto nie istnieje, a zarabia jak prawdziwy minister spraw zagranicznych. Radosław Sikorski do doskonałości doprowadził obniżanie oczekiwań. Swojego szefa i swoich wyborców. O poważnych politykach z zagranicy nie mówię, bo oni nie mają już żadnych oczekiwań wobec niego.
A to filmik na TikToku, a to fotka na Instagramie, podszczypywanie prezydenta Karola Nawrockiego – ot, życie pana ministra. A szkoda, bo potencjał zagraniczny Polski jest ogromny. Tymczasem minister od wielkiej polityki zagranicznej coraz częściej wygląda jak minister od małych smuteczków. Sikorski płacze, że ok. 40 kandydatów czeka na podpis prezydenta.
Problem w tym, że jego resort, wysyłając do Kancelarii Prezydenta RP opinię o kandydacie, nie potrafi nawet zadbać o porządne zdjęcie człowieka, którego chce wysłać za granicę. Fotografia była tak niewyraźna, jakby MSZ prowadziło politykę zagraniczną w technice rozmywania obrazu.
