Mięsożerni wegetarianie. "Prosta na pozór idea dobroci"
Mięsożerni wegetarianie. "Prosta na pozór idea dobroci ludzkiej pociąga za sobą spore komplikacje"

Współcześni rzecznicy emancypacji nie kłopoczą się dochodzeniem relacji między obowiązującym wyobrażeniem człowieka a jego realną historią.
Klasyczną metodą opisu postaw ludzkich jest wskazanie fundamentalnych opozycji, które je warunkują i wyznaczają bieguny ludzkiego myślenia. Być może najbardziej znacząca rozstrzyga pytanie: czy natura ludzka jest dobra? Jeśli najgłębszym imperatywem człowieka jest czynienie dobra, po prostu należy mu to umożliwić, a więc wyemancypować go i zlikwidować cywilizacyjne restrykcje, które to utrudniają. Dopiero wyswobodzeni od wszelkich ograniczeń ludzie rozkwitną i stworzą nowy, wspaniały świat. Oto fundament myślenia współczesnej lewicy z liberałami włącznie.
Problem w tym, że pojęcie dobra obejmuje rozmaite i niełatwo przystające do siebie jakości. Dla uproszczenia przyjmijmy więc, że chodzi o życzliwość. Człowiek z natury rzeczy jest dobrze nastawiony do innych i chciałby dla nich jak najlepiej.
