Między Nowym Jorkiem a starym Kremlem. "By okraść Polskę"Między Nowym Jorkiem a starym Kremlem. "Glapiński uzbierał w NBP 520 t złota. Niemcy – mają chrapkę. Znajdzie się hak"

Oczywiście pod przykrywką brukselskich przepisów i różnych oszukańczych sztuczek. A to praworządność, a to ETS, a to węglowy ślad, Zielony Ład… Zawsze jakiś hak się znajdzie, by okraść Polskę.
Nie wypada się wtrącać w wewnętrzne sprawy naszego sojusznika, lecz delikatnie można chyba zauważyć, że wybór muzułmanina na burmistrza Nowego Jorku robi wrażenie. Zohran Mamdani to zapewne szczery demokrata, sprawdzony nowojorczyk i formalnie wszystko jest OK. Ciekawe, jak skwituje ten wybór prezydent Trump w kontekście swego ważnego hasła: „Make America Great Again”. Czy da się to pogodzić z kalifatem i szariatem? Przy czym nie sądzę, byśmy musieli się martwić o Amerykę, ale zagwozdka jest. Analogia może naciągana, lecz wyobraźcie sobie Niemca prezydentem Warszawy! Warszawiacy by się raczej nie cieszyli. Ale to mało prawdopodobne spekulacje.
Dużo bardziej niepokojące są mocne naciski na wpisanie do strefy euro naszej waluty, tradycyjnej złotówki. W tej całej katastrofie finansowej państwa polskiego niesamowity prezes Glapiński potrafił uzbierać na koncie NBP 520 t złota. Niemcy pogrążone w groźnej recesji – dodajmy, że na własne życzenie – mają wyraźną chrapkę, by przywłaszczyć sobie tę złotą fortunę, oczywiście pod przykrywką brukselskich przepisów i różnych oszukańczych sztuczek. A to praworządność, a to ETS, a to węglowy ślad, Zielony Ład… Zawsze jakiś hak się znajdzie, by okraść Polskę. Doświadczyliśmy już tylu przypadków, że pora powiedzieć: „Basta!”.
