Matka, pustka i cisza. "Człowiek chce wyrazić coś, co uważa za ważne"Matka, pustka i cisza. "Ogromna postać Maryi nie tylko przedstawia Matkę Bożą – ona zajmuje przestrzeń. Jest widoczna z daleka. Nie pozwala przejść obok niej obojętnie"

Są miejsca, w których pomnik wydaje się czymś naturalnym. Stoi na rynku, przed kościołem albo na skwerze. Ludzie mijają go codziennie, zatrzymują się, robią zdjęcia, składają kwiaty. Pomnik żyje wtedy razem z przestrzenią, w której został postawiony.
A co się dzieje, kiedy ogromna figura Matki Bożej staje na kompletnym pustkowiu?
Roman Karkosik ufundował monumentalną figurę Maryi w miejscu, które przynajmniej na pierwszy rzut oka nie potrzebuje żadnego pomnika. Nie ma tu tłumu przechodniów ani reprezentacyjnego placu. Jest przestrzeń, cisza i figura, która zdecydowanie domaga się odpowiedzi na pytanie: dlaczego właśnie tutaj?
Religijność nie potrzebuje przecież uzasadnienia w kategoriach użyteczności praktycznej. Człowiek wierzący stawia krzyż czy figurę świętego nie dlatego, że zwiększy to wartość gruntu albo poprawi estetykę okolicy. Ale wielka figura w pustym miejscu mówi coś więcej niż niewielka kapliczka przy drodze. Skala ma tu znaczenie. Monumentalność jest ważnym komunikatem. Ogromna postać Maryi nie tylko przedstawia Matkę Bożą – ona zajmuje przestrzeń. Jest widoczna z daleka. Nie pozwala przejść obok niej obojętnie. I właśnie dlatego pustkowie może być tutaj ważniejsze niż sama figura.
