Marek Pyza i Marcin Wikło w "Sieci": Misja poza granicami
Marek Pyza i Marcin Wikło: Misja poza granicami. Mark Brzezinski nie ma oporów, by wyświadczać przysługi opozycyjnym politykom

Promocja tęczowej ideologii to jeden z najważniejszych obszarów działalności Marka Brzezinskiego.
Wspiera przedstawicieli opozycji, chętnie spotyka się z agresywnymi działaczami LGBT+, rozpolitykowanymi sędziami i prokuratorami, celebrytami atakującymi obrońców naszych granic. Jego ingerencje w wewnętrzne sprawy naszego kraju wywołują komentarze o naruszanie konwencji wiedeńskiej. Mark Brzezinski to przyjaciel całej Polski czy tylko jej lewicowo-liberalnej części?
Na oficjalnym profilu kierowanej przez Marka Brzezinskiego ambasady amerykańskiej w Warszawie jest zaledwie kilka fotografii z tradycyjnego spotkania z okazji Dnia Niepodległości USA. Na garden party jak co roku są zapraszani precyzyjnie wybrani goście. To politycy, dziennikarze, sportowcy, celebryci, aktorzy. Widzimy więc przechadzających się po ogrodzie Marcina Gortata, Henrykę Krzywonos, Mateusza Damięckiego, Omenę Mensah (kiedyś pogodynkę TVN, dziś szefową dużej fundacji dobroczynnej) oraz pomniejsze gwiazdki telewizji z Wiertniczej. Byli też – ale to wiemy już z wpisów na ich profilach w mediach społecznościowych – aktorka Barbara Kurdej-Szatan wraz z mężem Rafałem. Wywołali zresztą niewielki skandal towarzyski. Ceniona w tym środowisku ekspertka od stylu i etykiety, mentorka programu „Projekt Lady”, wytknęła im wyjątkowo niewłaściwy strój na tę okazję (chodzi o deseń marynarki i zbyt głęboko rozpiętą koszulę). Dodatkowo, gdy ambasador pozował do zdjęcia z małżeństwem celebrytów, pan Szatan trzymał ręce w kieszeniach, co jest powszechnie uznawane za przejaw lekceważenia. I za to właśnie posypały się na nich gromy, co pokazuje, jak bardzo nasze elity są odklejone od rzeczywistości.
