MAREK BUDZISZ. Po co Rosja wysłała Prigożyna na Białoruś?
MAREK BUDZISZ. Po co Rosja wysłała Prigożyna na Białoruś? Problem dla bezpieczeństwa regionu

Prigożyn może tak wzmocnić władzę Łukaszenki, że ten nawet się nie zorientuje, kiedy Białoruś stanie się częścią Federacji Rosyjskiej.
Możemy mieć do czynienia z otwarciem nowego kanału przerzutu migrantów współkontrolowanego i ochranianego przez wagnerowców.
Rosyjski portal The Bell, specjalizujący się w tematyce ekonomicznej, poinformował, że już po nieudanym puczu firmy Jewgienija Prigożyna wygrały przetargi o wartości ponad 1 mld rubli. Mają one karmić dzieci w jednym z podmoskiewskich rejonów, dostarczać posiłki do szpitali oraz poliklinik, a także odpowiadać za aprowizację słynnego obozu młodzieży Artek. To ożywiło spekulacje, czy w istocie mieliśmy do czynienia z puczem, czy może raczej była to ustawka i o co w całej sprawie może chodzić. Tym bardziej że jak napisała „Nowaja Gazieta”, która od marca do grudnia ub.r. była w Rosji zawieszona z powodu krytycznego stanowiska wobec wojny, Grupa Wagnera w trakcie puczu kontrolowała znajdujące się pod Rostowem lotnisko Millerowo, a zatem gdyby rzeczywiście ich celem było szybkie dotarcie do Moskwy, to można było skorzystać ze znajdujących się tam gotowych do lotu samolotów transportowych, a nie wybierać długą i ryzykowną drogę lądową.
