MAREK BUDZISZ. Pierwsze lekcje z wojny na Ukrainie
MAREK BUDZISZ. Pierwsze lekcje z wojny na Ukrainie. Będziemy musieli zmienić sposób funkcjonowania naszego społeczeństwa

Tradycyjnie rozumiana armia nie przestanie być potrzebna w wojnie przyszłości. Musi oczywiście zdobyć nowe umiejętności i zdolności
W razie wybuchu wojny siły zbrojne nie wystarczą, by zagwarantować bezpieczeństwo. Trzeba mieć zdolność do uruchomienia systemu obrony powszechnej, w którym wszyscy obywatele będą mieli swoją rolę do odegrania. To zaś oznacza, że po to, by w nowej epoce żyć bezpiecznie, będziemy musieli zmienić sposób funkcjonowania naszego społeczeństwa.
Co dwa tygodnie dowodzona przez adm. Andrew Bettona specjalna komórka stworzona w brytyjskich siłach zbrojnych zbiera dostępne dane i opracowuje specjalny 70-stronicowy, opatrzony najwyższą klauzulą tajności raport na temat lekcji z wojny na Ukrainie, której każdy dzień dostarcza nowych informacji. Obraz, który wyłania się z dotychczasowych analiz, nie jest jeszcze pełny, ale już wiadomo, że mamy do czynienia z nową wojną, nie mniej krwawą i zaciekłą niż poprzednie, ale toczoną w nowy sposób, często przy zastosowaniu starych systemów broni i uzbrojenia, ale używanych w nowatorski sposób. Już teraz można pokusić się o kilka obserwacji.
