Mandaryni intelektu. Tacy uczą dziś w Niemczech filozofiiMandaryni intelektu. „Wiele wyjaśnia fakt, że tacy uczą dziś w Niemczech filozofii”

Ekspert nie był znanym intelektualistą, taki pewnie nie przyjechałby pouczać wschodnich wsteczników.
Opublikowany w „Deliberatio” tekst Zdzisława Krasnodębskiego „Unia moralizatorska” pozwala zrozumieć nam szaleństwo współczesnej Europy. Jego autor, wybitny filozof i socjolog, którego tak bardzo brakuje nam w polskiej delegacji do PE, jest również twórcą wspomnianego portalu. Tych, którzy chcą zrozumieć naszą nie tylko polityczną rzeczywistość i sięgnąć pod powierzchnię zjawisk oraz obiegowych opinii, zachęcam do zapoznania się z zamieszczonymi tam pozycjami.
„Unia moralizatorska” analizuje wyznawaną przez unijny establishment ideologię postępu, która stanowi jej legitymację do sprawowania władzy, ale wiernym narzuca rygorystyczne normy i determinuje ich postrzeganie świata. Wspólnota w jej ujęciu to w najlepszym wypadku zło konieczne, które winno być zastąpione prawnymi kontraktami. Podejście to nie pozwala np. rozpoznać problemu obcej kulturowo imigracji. Unia ma być zwieńczeniem „moralnego postępu”, zakazuje więc brać pod uwagę religijno-kulturowe środowisko człowieka. Zgodnie z tym wyobrażeniem imigrant, trafiając do UE, automatycznie rozpozna wyższość jej ideowego projektu i nawróci się nań.
