Madryckie kłamstwo. Uderzenie w wiarygodność Polskiego rząduMadryckie kłamstwo. "Uderzenie w wiarygodność polskiego rządu, to jasne, osłabienie naszego kraju"

Tusk nie wspomniał jednak, że delegacje biorące udział w tym spotkaniu poparły deklarację potępiającą agresywne działania Rosji, a bliscy mu Niemcy na początku wojny liczyli na szybką wygraną Rosji.
„Konsensus wokół spraw rosyjsko-ukraińskich w Polsce jest trwały. Nie ma zasadniczych różnic między najważniejszymi partiami politycznymi w Polsce, jeśli chodzi o kwestie ukraińskie, NATO-wskie […] i nie warto tego rujnować, bo to jest bezcenne”. Trudno się z tymi słowami nie zgodzić.
Szkoda tylko, że ich autor, czyli Donald Tusk, broni Radosława Sikorskiego, który ten konsensus w brutalny sposób usiłuje zniszczyć. Robi to, posługując się prymitywnym kłamstwem, którego nawet nie próbuje udowadniać. On po prostu myśli, że polski rząd rozważał rozbiór Ukrainy, więc mówi to w wywiadzie radiowym. Nie on pierwszy zresztą, bo podobne bzdury wypisywali wcześniej Roman Giertych, Siergiej Ławrow, Tomasz Lis i Tomasz Piątek. Mecenas był nawet pierwszy, jeszcze zanim Ławrow publicznie rzucił kłamstwem na temat rozbiorowych planów Polski. Jaki jest skutek całej operacji?
