„Made in NATO”. Był to teatr jednego aktora - Donalda Trumpa
„Made in NATO”. Budowa 300 km nowych rurociągów – wychodzących z Niemiec i na terytorium Polski

Kwatera główna NATO skoordynowała ostatnio imponującą listę przedsięwzięć i transakcji zbrojeniowych, mających na celu militarne wzmocnienie całości Paktu Północnoatlantyckiego. To tzw. plan Ruttego.
Jeśli patrzeć na ubiegłotygodniowy szczyt NATO w Ankarze jako na widowisko polityczne, nie ma wątpliwości, że po raz kolejny był to teatr jednego aktora – Donalda Trumpa.
Z relacji dziennikarskich z Ankary dowiadujemy się więc w pierwszej kolejności o rzekomych zmianach nastroju przywódcy Ameryki w trakcie szczytu. Trump miał być całkiem nie w sosie podczas wtorkowej kolacji w pałacu prezydenckim, co w kuluarach szczytu przypisywano nawet przegranym przez USA meczowi z Belgią, który zdecydował o wyeliminowaniu amerykańskiej drużyny z ćwierćfinału piłkarskich mistrzostw świata. Ponoć nadal był rozżalony i zrzędliwy w środę rano, gdy pojawił się publicznie z sekretarzem generalnym NATO Markiem Ruttem i narzekał na europejskich sojuszników za ich nielojalność względem Ameryki. Ale już w południe w dobry nastrój miało go wprawić zamknięte spotkanie 32 przywódców krajów NATO, o którym później powiedział nawet, iż „w tym pokoju panowała ogromna miłość i ogromna jedność”.
