Łomot historii. "Gdyby nie postawa Niemiec"Łomot historii. "Agresorem i jedynym winnym wojny jest Putin. Nie byłaby ona jednak możliwa, gdyby nie postawa Niemiec"

Zamknięcie NATO na Ukrainę i Gruzję jest elementem strategicznej gry, w której RFN wykorzystuje UE do uzyskania globalnej roli.
Putin zaatakował na całej linii i wspierany przez Łukaszenkę, który za cenę namiestnictwa zredukował Białoruś do statusu rosyjskiej prowincji, rozpoczął podbój Ukrainy. Między momentem, w którym piszę te słowa, a chwilą, kiedy będziecie je Państwo czytali, wiele się może zdarzyć. Parę rzeczy jednak można sobie już definitywnie powiedzieć.
Agresorem i jedynym winnym wojny jest Putin. Nie byłaby ona jednak możliwa, gdyby nie postawa Niemiec, którym sekundowała Francja. Gospodarcze związki w dobie globalizacji są tak intensywne, a przewaga państw demokratycznych nad Rosją we wszelkich dziedzinach tak wielka, że, bez specjalnych kłopotów, mogłyby one zatrzymać jej imperialne dążenia. Na szczycie NATO w Bukareszcie w 2008 r. Lech Kaczyński w porozumieniu z USA zaproponował Ukrainie i Gruzji działania na rzecz przystąpienia do sojuszu, które zostały przez nie entuzjastycznie zaakceptowane. Niestety, Niemcy i Francja skutecznie je zablokowały. Gdyby otwarte zostały drzwi dla Gruzji i Ukrainy, państwa te prawdopodobnie byłyby już członkami paktu, a ich losy potoczyłyby się inaczej.
