Krucha brzoza. "Był to zamach terrorystyczny". Oto dowód
Krucha brzoza. "Był to zamach terrorystyczny". Decyzja Putina i Tuska: katastrofa i rozwiązanie podkomisji smoleńskiej

To ekipa Putin-Tusk, ekipa prokuratorsko-techniczna reprezentowana przez Donalda Tuska.
Mija 15 lat od tragedii smoleńskiej. Zbrodni w dużym stopniu wyjaśnionej, bo był to zamach terrorystyczny, o czym świadczą udowodnione za pomocą licznych eksperymentów skutki wybuchów ładunków na bazie trotylu na pokładzie samolotu podchodzącego do lądowania w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r. Zespół krajowych i międzynarodowych naukowców powołanych za rządów Prawa i Sprawiedliwości pod kierunkiem Antoniego Macierewicza dokonał przełomu w badaniach przyczyn katastrofy smoleńskiej. Naukowcy i praktycy o międzynarodowej renomie zorganizowani w podkomisji smoleńskiej działającej w latach 2016–2023 w jednoznaczny sposób odrzucili oficjalną przyczynę wypadku zawartą w tzw. raporcie Millera i podtrzymaną przez rosyjską komisję badania wypadków lotniczych kierowaną przez gen. Tatianę Anodinę, że winą za tragedię odpowiadają piloci, a bezpośrednią przyczyną roztrzaskania się tupolewa było zderzenie samolotu z brzozą i ziemią.
Dla mnie, laika w tych sprawach, ta wersja nigdy nie była wiarygodna. Opadający na bagnisty grunt wokół smoleńskiego lotniska samolot lecący z prędkością 240 km/h nigdy nie powinien się zamienić w tysiące odłamków, a kadłub nie powinien być wywinięty od środka, jak to się dzieje w przypadku każdej eksplozji. Poza tym braki w fachowym wykształceniu można uzupełnić całym arsenałem prób matactwa w sprawie katastrofy, aby nie dowierzać ekipie prokuratorsko-technicznej reprezentowanej przez Donalda Tuska, bezpośrednio odpowiedzialnego za rozdzielenie wizyt na uroczystości do Katynia – swojej i prezydenta Lecha Kaczyńskiego wraz polską delegacją.
