Kremlowska soldateska i brukselskie marionetki
Kremlowska soldateska i brukselskie marionetki. "Ponad pół roku świat obserwuje krwawe popisy ulubionego niemieckiego wspólnika…"

Korzystając z okazji, postanowili się podłączyć do oligarchicznej piramidy finansowej. Taki Schröder to po prostu jeden z oligarchów Putina.
Szaleńcza napaść Rosji na Ukrainę ujawniła m.in. bezradność Niemców w sytuacji kryzysu. Chytry plan omotania Europy rurami Gazpromu wziął w łeb! A tak się natrudzili kanclerze, by przekonać Putina, że przy ich pomocy łatwiej mu będzie okradać Rosję z jej głównego produktu: surowców.
Oczywiście za pomoc należy się prowizja. Miało to się odbywać w eleganckiej atmosferze biznesowych gabinetów i korporacyjnych obyczajów. Z dala od politycznych namiętności i medialnych awantur. Kanclerka Merkel w kółko powtarzała, że współpraca gazowa to jedynie projekt biznesowy, w domyśle – nic takiego, czym społeczeństwa powinny się nadmiernie interesować. Od biznesu są specjaliści, a nie populiści.
